|
poniedziałek, 15 listopada 2010 13:16 |
|
Plan minimum w postaci remisu wykonał w ostatnim meczu rundy Orzeł Wierzbica. Podopieczni Józefa Antoniaka podzielili się punktami z UKS Łady, ale wynik ten i tak dał im tytuł najlepszej drużyny jesienią. Beniaminek pokazał więc, że jest naprawdę mocny i IV liga nie jest kresem jego ambicji.
Na podsumowanie rundy jesiennej przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz można śmiało stwierdzić, że Orzeł jest rewelacją rozgrywek. Co prawda w ostatnim meczu nie wypadł dość efektownie, ale remis też jest cenny, bo gospodarze musieli gonić wynik. Podział punktów nie krzywdzi żadnej z drużyn, bo spotkanie było wyrównane. Może gdyby Michał Kowalczyk zachował pod bramką rywali nieco więcej spokoju, trafiłby nie tylko raz do siatki. - I tak jest dobrze. Któż mógł przypuszczać, że po pierwszej rundzie będziemy najlepsi w lidze - pyta retorycznie, ale z zadowoleniem prezes Orła Ryszard Dyczkowski.
źródło: RadomSport.pl
|