Gminny Klub Sportowy Orzeł Wierzbica - Strona Nieoficjalna
Orzeł Wierzbica 4:0 Zwolenianka Zwoleń PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 18
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Administrator   
sobota, 09 kwietnia 2011 14:10

Silnie wiejący w Wierzbicy wiatr nie sprzyjał dzisiaj ładnej grze w piłkę. Lepiej warunki atmosferyczne wykorzystali gospodarze, którzy do przerwy ustalili wynik meczu. Ostatnia z bramek padła po strzale z ok. 45 metrów Andrija Procyka.

 
Zapowiedź 19. kolejki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 09 kwietnia 2011 10:19

19 kolejka mazowieckiej czwartej ligi, stała będzie pod znakiem podwójnych derbów. W Iłży, Polonia podejmować będzie Mazowsze Grójec, a Orzeł w Wierzbicy zagra ze Zwolenianką Zwoleń.

Trudne zadanie przed podopiecznymi trenera Marka Oczkowskiego, piłkarzami Zwolenianki. Kolejnym rywalem jest lider tabeli, Orzeł Wierzbica, który chce awansować do trzeciej ligi. Zwolenianka ma całkiem inne cele, utrzymać się w czwartej lidze.

Zwoleńska drużyna już pierwszy krok zrobiła w kierunku utrzymania się w lidze. Dwa pierwsze mecze na własnym boisku, z Naprzodem Skórzec i Naprzodem Zielonki zostały wygrane, a ten drugi po dobrej grze. 
Zwolenianka w Wierzbicy zagra osłabiona. Nadal na mięsień czworogłowy narzeka Paweł Rogala. Uraz ciągnie się od pierwszego meczu rundy wiosennej z Naprzodem Skórzec. Po meczu z Naprzodem Zielonki z gry wypadli, Bartłomiej Bachanek, który narzeka na kolano, a Karol Gołębiowski musi pauzować za cztery żółte kartki.

Lider, Orzeł także nie zagra w najmocniejszym składzie. Michał Kowalczyk narzeka na uraz żeber i mecz obejrzy z trybun. Nie zagra także bramkarz Sebastian Michałek (złamany palec). Do bramki natomiast wraca Dmitrij Asnin, a po karencji za żółte kartki, do linii obrony Artur Ludew.

 

źródło: echodnia.eu

 
Orzeł Wierzbica 2:1 Sparta Jazgarzew PDF Drukuj Email
Wpisany przez admin(at)orzelwierzbica.pl   
sobota, 26 marca 2011 19:43

Pierwszy mecz rundy wiosennej na własnym boisku przyniósł planowe zwycięstwo z ostatnią drużyną ligi. Nie przyszło ono jednak łatwo.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków Wierzbiczan. Już po kilku minutach gry po strzale głową Michała Kowalczyka piłka uderzyła w słupek. O dziwo po tej sytuacji to piłkarze Sparty rozpoczęli śmielsze ataki. Goście dwukrotnie znaleźli się w sytuacji sam na sam z Sebastianem Michałkiem. W pierwszej z nich przeszkodziła niezbyt równa tego dnia murawa na boisku w Wierzbicy i piłka poszybowała daleko od bramki, w drugiej zawodnikowi Sparty zabrakło precyzji. Gospodarze odpowiedzieli jeszcze jedną próbą Kowalczyka - ładnie główkował, ale jego strzał obronił golkiper gości, który bardzo dobrze spisywał się między słupkami w tej części gry. To wszystko na co było stać piłkarzy Orła w pierwszej połowie. Kiedy wydawało się, że na przerwę do szatni zawodnicy zejdą z bezbramkowym remisem Sparta przeprowadziła prawą stroną atak zakończony bramką. Po strzale Fąfary i rykoszecie od obrońcy piłka wylądowała pod poprzeczką Michałka nie dając mu skutecznej szansy na interwencję. Do przerwy ku zaskoczeniu miejscowych kibiców wynik brzmiał 0:1.

Druga połowa rozpoczęła się od szturmu na bramkę gości. Już na samym jej początku wprowadzony w drugiej połowie na lewe skrzydło Patryk Jarząbek bardzo dobrze wrzucił piłkę w pole karne do Sebastiana Stąpóra, który atakowany przez bramkarza wycofał piłkę do Kowalczyka. Temu nie pozostało nic innego jak umieścić piłkę w pustej bramce. 1:1. W kolejnych minutach raz po raz sunęły ataki na bramkę gości, którzy swe działania ograniczali jedynie do kontr, a te zatrzymywane były przez dobrze w drugiej części grającą obronę Wierzbiczan. Gospodarzom w stwarzanych sytuacjach brakowało albo ostatniego podania, albo precyzji. Do czasu. Przy jednym z prostopadłych zagrań trzech piłkarzy gospodarzy znalazło się samych przed bramkarzem Sparty. Piłka trafiła do Andrija Małykina, który w polu karnym zagrał ją obok golkipera z Jazgarzewa, ale został przez niego nieprzepisowo zatrzymany. Sędzie nie zawahał się i pokazał zawodnikowi gości czerwoną kartkę. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Stąpór i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Do końca spotkania mimo ataków gospodarzy, ale też przy nerwowej końcówce pod ich bramką, wynik nie uległ zmianie. Sędzia za to dwukrotnie jeszcze sięgał po czerwony kartonik. Najpierw ukarał Artura Ludewa dwa razy żółtą kartką w jednej akcji, następnie za drugi faul boisko musiał opuścić strzelec bramki dla gości - Fąfara. Warto odnotować również pojawienie się w drugiej połowie na boisku Witalija Mielniczuka. Zawodnik w kilku sytuacja popisał się dobrymi zagraniami - dużo widział na boisku, potrafił wykonać długie i celne podanie oraz nie miał problemów z przyjęciem piłki - pomimo nierówności na boisku. W pełniej dyspozycji powinien być cennym wzmocnieniem w tej rundzie.

 

źródło: własne

 
Pilica Białobrzegi 1:0 Orzeł Wierzbica PDF Drukuj Email
Wpisany przez admin(at)orzelwierzbica.pl   
niedziela, 03 kwietnia 2011 17:21

Orzeł Wierzbica stracił miano niepokonanej drużyny w meczach wyjazdowych. W sobotę lider grupy południowej IV ligi poległ w Białobrzegach z Pilicą. W pierwszych minutach Orzeł posiadał optyczną przewagę. Później gra się wyrównała. Piłkarze obu drużyn na boisku zostawili wiele serca. - Był to mecz walki - zapewnia Marcin Sasak, prezes Pilicy. Gospodarze decydującą akcję, wykończoną celnym strzałem Marcina Mazura przeprowadzili w 60 min. Po stracie bramki lider rzucił się do ataku. Tymczasem omal nie został powtórnie skarcony. Znakomite okazje do strzelania kolejnych bramek dla Pilicy mieli Jarosław Karolewski, Marcin Mazur i Michał Orłowski. - Mogliśmy wygrać wyżej, ale i to najskromniejsze z możliwych zwycięstw w pełni nas satysfakcjonuje - zapewnia Marcin Sasak. Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu. W 85 min. Paweł Stadnicki po raz drugi ukarany został żółtą kartką, goście kończyli mecz w osłabieniu. W drugiej połowie kontuzji doznał Sebastian Michałek. Jego miejsce w bramce Orła zajął Konrad Kapusta.

 

źródło: SportRadom.pl

 
Orzeł Wierzbica mistrzem jesieni! PDF Drukuj Email
poniedziałek, 15 listopada 2010 13:16

Plan minimum w postaci remisu wykonał w ostatnim meczu rundy Orzeł Wierzbica. Podopieczni Józefa Antoniaka podzielili się punktami z UKS Łady, ale wynik ten i tak dał im tytuł najlepszej drużyny jesienią. Beniaminek pokazał więc, że jest naprawdę mocny i IV liga nie jest kresem jego ambicji.

Na podsumowanie rundy jesiennej przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz można śmiało stwierdzić, że Orzeł jest rewelacją rozgrywek. Co prawda w ostatnim meczu nie wypadł dość efektownie, ale remis też jest cenny, bo gospodarze musieli gonić wynik.
Podział punktów nie krzywdzi żadnej z drużyn, bo spotkanie było wyrównane. Może gdyby Michał Kowalczyk zachował pod bramką rywali nieco więcej spokoju, trafiłby nie tylko raz do siatki.
- I tak jest dobrze. Któż mógł przypuszczać, że po pierwszej rundzie będziemy najlepsi w lidze - pyta retorycznie, ale z zadowoleniem prezes Orła Ryszard Dyczkowski.

 

źródło: RadomSport.pl